Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 094 847 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Rozdział X. - Cullenowie.

czwartek, 07 czerwca 2012 12:04
Skocz do komentarzy

Dziękuję, że czytacie mojego bloga. To wiele dla mnie znaczy i dodaje mi werwy. Mam nadzieję, że spodoba się wam rozdział X. : )) Z góry przepraszam za błędy. 

 

 

Z PUNKTU WIDZIENIA EDWARDA.

 

 

Dojechałem do domu. Zaparkowałem samochód na podjeździe i wszedłem do domu.

- Już jestem. – krzyknąłem.

- Gdzie byłeś tak długo, co Edziu? – powiedział rozbawiony Emmett.

- Nie mów tak do mnie. – warknąłem do niego.

- Ojj, no dobrze, dobrze. A jak tam Bellcia? – zapytał ze złośliwym uśmiechem.

- Możesz przestać? Wcale mnie to nie bawi.

- To dziwne, zazwyczaj jestem czarujący i zabawny. – powiedział.

- A spadaj. – warknąłem i wyszedłem z salonu.

W jadalni przy długim stole siedziała Alice.

- I jak? Powiedziałeś jej? Wszystko? A z resztą nie musisz odpowiadać. Miałam wizję. – powiedziała i uśmiechnęła się słodko.

- Powiedziałem. Musiałaś im wszystkim o tym mówić. Teraz przez co najmniej miesiąc będę obiektem żartów, z tego powodu, że nie umiem wyznać uczuć pewnej dziewczynie. – powiedziałem smutno i usiadłem naprzeciwko niej.

- Nie ma się czego wstydzić. Tym bardziej, że poznałeś kogoś takiego jak my, miałeś łatwiej. Więc jesteście ze sobą, tak oficjalnie?

- Tak, chyba tak. – powiedziałem nie pewnie, bo nie wiedziałem do końca.

- Więc przedstaw się oficjalnie jej ojcu. – powiedziała i mrugnęła.

- Masz rację, dziękuję Alice. – uśmiechnąłem się do niej i pobiegłem do swojego pokoju.

Wyjąłem telefon z kurtki i napisałem do niej SMS-a.

„Chciałbym przedstawić się dziś oficjalnie twojemu ojcu. Edward” .

 

Czekałem ale nie doczekałem się odpowiedzi. Przesiedziałem tak około pół godziny, ale w końcu dostałem SMS-a z odpowiedzią.

„Zgoda”

Odetchnąłem z ulgą. Odłożyłem telefon i zbiegłem na dół.

- Alice, skoczysz ze mną na polowanie? – zawołałem.

- Jasne. – podbiegła do mnie tanecznym krokiem.

 

Wybiegliśmy z domu i pognaliśmy na północ. Gdy już byliśmy pełni, wróciliśmy spokojnie do domu.

- Alice. – powiedziałem

- Tak?

- Co myślisz o tym, żebym ją dziś do nas przywiózł. Chciałbym, żebyście ją poznali. – powiedziałem nie pewnie.

- To super pomysł. – powiedziała i uśmiechnęła się.

- Która godzina?

- W pół do 19.00.

- Muszę iść się przebrać, umówiłem się z nią na 19.00.

- No to chodź. – powiedziała i zaczęła biec.

Weszliśmy do domu.

- Powiesz im, ze przyjadę z Bellą? – wskazałem głową na wszystkich siedzących w salonie. Oglądali Baseball.

- Nie martw się powiem. A ty już po nią jedź.

Poszedłem do siebie i się przebrałem. Wyszedłem z domu i wsiadłem w samochód. Teraz nurtowało mnie pytanie. Jak mam przywitać się z ojcem Belli. Długo się nie zastanawiałem, bo droga do domu Belli była krótka.

Nie zdążyłem zadzwonić do drzwi a stała w nich moja piękność. Powitała mnie pocałunkiem i pociągnęła za sobą do salonu.

- Tato – powiedziała swoim ślicznym głosem.

Jej tata był wysokim, umięśnionym mężczyzną. Podszedł do mnie i podał mi rękę. Lekko się wzdrygnął. Poczuł moją temperaturę.

- Chciałbym się oficjalnie przedstawić. Edward Cullen – powiedziałem najgrzeczniej jak potrafię.

- Miło mi cię poznać Edward. Mam nadzieję, że zaopiekujesz się Bellą. – powiedział i się uśmiechnął. Odwzajemniłem uśmiech.

- No dobrze, Bella idziemy? – zapytałem.

- Tak.

Wszyliśmy za rękę z domu.

- Jedziemy tam gdzie byliśmy ostatnio?

- Nie – uśmiechnąłem się od ucha do ucha. – teraz i ja zabiorę cię do rodziny..

 

Z PUNKTU WIDZENIA BELLI.

 

- Nie denerwuj się. – powiedział.

- A co jeśli mnie nie polubią? – zapytałam lekko zdenerwowana.

- Polubią na pewno. Tylko.. uważaj na Emmetta, potrafi nieźle pożartować. – powiedział z zabójczą powagą.

- Postaram się. A ty się nie denerwujesz? – zapytałam.

- Trochę. Nigdy nie przyprowadzałem dziewczyny do domu.

- Ja też nie przyprowadzałam dziewczyny do domu. – powiedziałam dla rozluźnienia klimatu.

Zaśmiał się.

- No to witaj w klubie. – mruknął.

Wjechaliśmy w boczną drogę. Chwilę jechaliśmy. W końcu samochód się zatrzymał przed ogromną willą.

- Tu mieszkasz? – powiedziałam ledwo łapiąc oddech.

Dom miał co najmniej 3 piętra. Był oszklony. Mój dom przy jego domu był jak stara chałupa. Lekko się zawstydziłam.

- Wchodzimy? – zapytał nagle.

- Ehh.. dobra.

Weszliśmy do środka. Było tam przepięknie. Nie dało się tego opisać.

Edward zaprowadził mnie do salonu. Siedziała tam jego cała rodzina. Gdybym mogła, zemdlałabym.

Na skórzanej kanapie siedziała długowłosa blondynka . Była przepiękna. Obok niej siedział tęgi osiłek z czarnymi potarganymi włosami. Obejmowali się. Z opisów Edwarda domyśliłam się, że to Rosalie i Emmett. Tylko.. Uważaj na Emmetta, potrafi nieźle pożartować. Przypomniałam sobie głos Edwarda.

Obok Emmetta siedziała krótkowłosa dziewczyna. Wyglądem przypominała chochlika. Obok niej siedział blondyn. Przeszły mnie ciarki. Był cały w bliznach. To musiała być Alice i Jasper.

Odwrócili się uśmiechnięci. I zaczęło się. Zaczęli podchodzić. Pierwsza podeszła Alice.

- Cieszę się, że w końcu  mogę cię poznać. Edward ciągle o tobie opowiadał. – spojrzałam na niego uśmiechnięta. On też się do mnie przyglądał. Alice uściskała mnie i pobiegła do Edwarda.

- Jestem Jasper. Miło mi się w końcu poznać. – pomimo swoich ran był dość przystojny.

Jasper uśmiechnął się. Odwzajemniłam uśmiech.

- Bella wcale nie jesteś taka jak opowiadał Edward. Jak mogłeś tak kłamać. – spojrzałam na Edwarda. – Jest o wiele wyższa. – Edward cicho na niego warknął. Zaśmiałam się cicho.

- Jestem Rosalie. – usłyszałam cichy głos. Jakby śpiew. – Miło mi cię poznać Bella. – powiedziała i uściskała mnie. To co opowiadał mi o niej Edward w ogóle nie było prawdą. Z pierwszego rzutu okiem wydała się dumna i pyszna. Ale tak naprawdę była miła dziewczyną.

Gdy już się od nich oderwałam do pokoju wszedł wysoki blondyn. Na jego widok zaparło mi dech w piersiach.

- Bella. - Wyciągnął ręce w geście powitania. – Jestem Carlise ojciec Edwarda. Miło mi cię w końcu poznać.

Za nim kroczyła niska ciemnowłosa kobieta. Jej twarz przypominała serce. Była lekko pulchna.

- Miło mi cię poznać. Jestem Esme mama Edwarda. Proszę zwracaj się do nas po imieniu. – przytuliła mnie i podeszła do swojego męża.

- Mnie też miło was poznać. – powiedziałam i podeszłam do Edwarda, który mnie objął.

- Nie było tak źle. – mruknął mi do ucha i pocałował mnie w czoło.

Przez resztę wieczoru pytali mnie jak stałam się wampirem i jakie mam talenty. Opowiedziałam im wszystko. Dowiedziałam się, że Alice widzi przyszłość a Jasper kontroluje emocje. Byli bardzo mili w stosunku do mnie. Edward oprowadził mnie po całym domu.

Około godziny pierwszej w nocy odwiózł mnie do domu.

- Było świetnie, nie wiem czego się tak bałam – przyznałam.

- Cieszę się. – powiedział mocniej ściskając moją rękę.

Podjechaliśmy pod dom.

- No to lecę. – pocałowałam go w usta. Całował tak jak nigdy. Nie ograniczał się.

Gdy już się od siebie oderwaliśmy złapałam klamkę i wyszłam. Wysłałam mu buziaka i weszłam do domu.. 

 

*** 

 

Komentujcie i oceniajcie, jeśli nie tu to na facebooku : http://www.facebook.com/pages/Kristen-Stewart/221064987952642

 

Pozdrawiam . 

 

Podziel się
oceń
8
1


Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 11 czerwca 2012 19:09

    Kiedy następny rozdział ... ? Już się nie mogę doczekać, a przy okazji zapraszam na mojego bloga : renesmee-dalsze-losy.bloog.pl . Pozdrawiam . :*

    autor $-iw@^^

  • dodano: 10 czerwca 2012 19:56

    kiedy bd następny rozdział ?

    autor lol . ; p

  • dodano: 07 czerwca 2012 17:24

    Genialne . Wgl cały blog jest megaa . (: Życzę dobrej weny do pisania, bo mam zamiar jeszcze dłuuuugo tu czytać . xD

    autor $-iw@^^

  • dodano: 07 czerwca 2012 14:53

    Nie czytam teraz Zmierzchu. Tak piszę sama z siebie.

    autor vampirka15

  • dodano: 07 czerwca 2012 13:56

    Och, ślicznie! :) Mam pytanie: czytasz na bieżąco "Zmierzch" i układasz swoją własną historię czy też masz taką genialną pamięć?? ^^

    autor Mania

    blog: http://zakrecony-swiat-ronie.bloog.pl/

Komentuj z OpenID

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

czwartek, 24 kwietnia 2014

Licznik odwiedzin:  21 638  

Kalendarz

« kwiecień »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
282930    

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 21638

Lubię to

Wizytówka


vampirka15

Blog opowiada o Belli Swan - wampirzycy przemienionej przez nieznanego mężczyznę. Na swej drodze poznaje przystojnego Edwarda Cullena. Jak skończy się ta historia.?

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl